Polowanie dwudniowe - noworoczne to już kilkunastoletnia tradycja w naszym Kole. Jest to duże przedsięwzięcie wymagające skoordynowania wielu jednoczesnych działań, przygotowania i zabezpieczenia logistycznego. Opracowanie i zaplanowanie miotów to dział, który przygotowuje nasz Skarbnik Kol. Andrzej Wardak; odprawa, omówienie warunków bezpieczeństwa, oprawa muzyczna - to dział Wicełowczego Kol. Huberta Strzeleckiego. Podłowczy obwodu 65 Kol. Jan Wardak - zajmuje się przygotowaniem Stanicy i obejścia wokół niej.
Pokrywa śnieżna, mróz około -8 stopni Cejsjusza wspaniale zmrożone konary drzew - to sceneria, wobec której piękna trudno przejść obojętnie.
Sygnał "Apel na Łowy" to znak, że trzeba szukać swojego busa.
Siarczysty mróz nie przeszkadzał w tym dniu łowcom i już w pierwszych miotach rozległy się strzały, część z nich dosięgła celu, a część poszła "Panu Bogu w okno".
Krótki styczniowy dzień szybko zmierzał ku swojej siostrze nocy i trzeba było kończyć pierwszy dzień polowania.
Król Polowania - Kol. Michał Jankowski - jeleń łania, dzik;
I Wicekról - Kol. Stanisław Dąbkowski - jeleń łania;
II Wicekról - Kol. Jan Olejniczak - dzik;
Król Kozowy - Kol. Krzysztof Misiak- sarna koza, sarna koźlę;
Miłośnik Przyrody - Kol. Krzysztof Janeczek;
Król Pudlarzy - Kol. Damian Neuman.
Ponadto szczęście tego dnia usmiechnęło się do myśliwych:
Kol. Tomasz Kończak - dzik;
Kol. Błażej Laskowski - dzik;
Kol. Marcin Sofij - sarna koza, sarna koźlę;
Kol. Andrzej Wardak - sarna koza;
Kol. Przemysław Sieradzki - lis.
Medale wręczone, sygnały wysłuchane.
Podziękowania dla podkładaczy i naganki i pomocników - przekazane.
Pan Dariusz Zych z Firmy GASTRONOMIK już czekał z gorącą golonką i barszczem, więc nie było co marudzić tylko broń do futerałów i uczestnicy udali się do Izby Biesiadnej.
Biesiada i myśliwskie opowieści zwieńczyły ten udany dzień.
"Darz Bór"
Tekst: Jarosław Strzelecki
Zdjęcia: Konrad Grześ
